Kalendarz

Dziś: 2019-12-05
Jutro: 2019-12-06

zobacz pełny kalendarz

Artykuł sponsorowany

Konkursy

Polecamy

Amok moja dziecinada


Opowieść o trójce nastolatków, którzy pewnego dnia wpadają na pomysł zabrania do szkoły broni i strzelania do swoich kolegów i nauczycieli wydaje się w swojej konstrukcji naiwna. Ale w podobny sposób co słynny "Słoń" Gusa Van Santa, w którym zło wydawało się wyrastać z niewinności. Te dzieciaki nie różnią się od innych, wszędzie znajdziecie takich samych: schowanych za okularami, zżeranych przez tremę w trakcie przymusowych występów na szkolnej akademii. Ale kiedy beznamiętnie opowiadają o przeprowadzonej akcji, która w ich oczach jest jeszcze jedną komputerową grą - niewygodnepytanie o banalność zła uderza widza jeszcze mocniej. Dobra teatralna robota. (Agnieszka Rataj Rzeczpospolita)

Troje gimnazjalistów, co w ciemnej grotesce Thomasa Freyera "Amok moja dziecinada" spowiadają się ze zbrodni, nie miało infernalnego dzieciństwa. Żadnych głębinnych traum. Żadnych zgróz nie do wymazania. Żadnych blizn pamiętliwych. Po co zresztą aż samo piekło przywoływać. To - intonacja scenicznej godziny w Nowym - jest sednem przerażenia, które reżyser Iwo Vedral wycisnął z opowieści Freyera. Szare dzieciństwo bez toksycznych właściwości kończy się rzezią nieludzko wyrazistą. I o tym dzieciństwie, o tej rzezi - Nowak, Maciąg i Falkowski mówią tak, jak na szkolnych akademiach dzieciarnia klepie landrynkowe rymy. W tym gorycz niebywała. ("Proste sztuczki" Paweł Głowacki Dziennik Polski)

Thomas Freyer, Reżyseria: Teatr Nowy w Krakowie Parę pustych zdań, kilka zapamiętanych scen. A potem strzał, smagnięcie po twarzy albo brzytwa uśmiechniętej nienawiści. To nie jest film. W krakowskim Teatrze Nowym "Amok moja dziecinada" Thomasa Freyera "Amok..." to polska prapremiera debiutanckiej sztuki Thomasa Freyera, a zarazem dyplom reżyserski Iva Wedrala. Udany. Sztuka Freyera to dziecinada. Młody autor inspirując się głośnymi kilka lat temu wydarzeniami w postener-dowskim Erfurcie, kiedy grupa gimnazjalistów zaczęła strzelać do swoich nauczycieli, napisał jeszcze jedną wariację na temat banalności zła. Trójka przyjaciół beznamiętnie mówi o zbrodni. Żadnych demonów. Hormony zaczynają buzować, pod bluzką dziewczynki dojrzewają piersi, rodzice są bardzo nudni, a nauczycielki to głównie stare panny. Trzeba zniszczyć to wszystko.

12-13 marca 19.15


MiasteczkoStudenckie on Facebook
  • Facebook